Autor: Colin Campbell
Tytuł: Królowa
Wydawnictwo: Znak
Rok wydania: 2013
Liczba stron: 534
Królowa Elżbieta, prababka księcia
Williama to niesamowicie intrygująca osoba. Niezłomna i ambitna. Swoim urokiem
osobistym podbijała serca wszystkich ludzi. Jednak jeśli dokładniej się jej
przyjrzeć, za maską ideału kryła się intrygantka i egoistka. Tak bynajmniej
przedstawia to lady Colin Campbell. Kobieta wywodząca się ze znanej na Jamajce
rodziny. Poślubiła Iana Cambella, jedenastego księcia Argyll, z którym już po
tygodniu od poznania wzięła ślub. Prędzej zasłynęła również z biografii księżny
Diany pt. „The Real Diana”. Muszę przyznać, że pisarka nie pałała serdecznością
do królowej Elżbiety i większa połowa książka mówi o wadach tej wielkiej
władczyni. Mimo wszystko na końcu napisała:
„Nawet jeśli miała swoje wady, większość
jej zmian prowadziła do zmian na lepsze, a ponieważ nie istnieją ludzie
idealni, przywary Elżbiety nie powinny przesłonić tego, jak wyjątkowym była
człowiekiem.„
„Królowa. Nieznana historia Elżbiety
Bowes – Lyon.” To opowieść o monarchini, o której sam Hitler mówił, iż jest to
najniebezpieczniejsza kobieta świata. Wokół siebie tworzyła aurę delikatności i
piękna, jednak rządziła stalową ręką i podporządkowywała sobie wszystkich
wokół. Czy tak słodka osoba mogła doprowadzić do wygnania prawowitego następcy
tronu Davida, aby wraz z mężem nieświadomym jej intryg, zasiąść na tronie? Z
pewnością nie można powiedzieć, że królowa była delikatna, czy wrażliwa. Zawsze
otrzymywała to, czego chciała. Rola gwiazdy stała się jej życiem. Mówiono, że
jest wręcz nienaturalna, zawsze zachowywała się oficjalnie. Dlatego też, po
śmierci męża nie potrafiła usunąć się w cień, aby pozwolić panować swojej córce
Lilibet. Do końca swoich dni pozostała niesamowicie wpływową osobą i wiele
ważnych osobistości liczyło się z jej zdaniem.
Najlepsze w tej książce jest to, że
pisała ją nie byle jaka osoba, która wie o Elżbiecie z trzeciej ręki, piąte
przez dziesiąte. Lady Campbell osobiście przyjaźniła się z księżną Dianą i
napisała tak wspaniałą biografię dzięki bliskim kontaktom z osobami, które na
co dzień znały królową. Osobiste wstawki gdzieniegdzie sprawiały, że historia
ta tym bardziej wydawała się być prawdziwą, a sama królowa nie zdawała się być
„bogiem”. Została przedstawiona w każdym calu jako człowiek, co prawda nie
zwyczajny człowiek, lecz wyjątkowy. Jestem pod wrażeniem ilości tajemnic
przedstawionych przez pisarkę. Pewne fragmenty czytałam z szeroko otwartymi
ustami ze zdumienia. Byłam zszokowana bardzo często, a chyba najbardziej
wprawiał mnie w zdumienie sam fakt, iż Campbell odważyła się spisać te
wszystkie rzeczy, które na pewno nie spodobały się rodzinie królewskiej, a
Elżbieta w grobie się przewraca, wiedząc że jej osobowość została tak dogłębnie
przejrzana.
Po biografię tę sięgnęłam, ponieważ
zawsze intrygowała mnie królowa Elżbieta i uwielbiam
poznawać takie dogłębne dzieje znanych ludzi. Lubię dowiadywać się jak słynne osoby osiągały swoje cele, co musiały poświęcić, i jakimi ludźmi byli naprawdę. Każdy jest, ot tak, zwykłym człowiekiem. Niektórym udało się jednak osiągnąć coś więcej, i to „coś” zawsze mnie fascynowało. Muszę przyznać, że ta biografia zaspokoiła moje oczekiwania. Ma 535 stron, na dodatek dość dużego formatu, także zapewniam, że Elżbietę od dzieciństwa do śmierci poznajemy dogłębnie. Coś takiego jak niedosyt z pewnością nie będzie nam towarzyszyło po tej lekturze. Niestety minusem książki jest to, że często miałam wrażenie, iż autorka nie była obiektywna. Zdecydowanie biografia jest przepełniona wadami królowej i dokładnym ich analizowaniem. Wydaje mi się, że może tak być właśnie przez przyjaźń pisarki z księżną Dianą. Kiedy księżna ta postanowiła rozwieść się z księciem Karolem, Elżbieta od razu potępiła Dianę. Campbell mogła odnieść wrażenie, iż królowa niesprawiedliwie potraktowała jej przyjaciółkę i od tamtej pory pałać do niej niechęcią. Są to jednak tylko moje przypuszczenia. Być może po prostu uważała królową za osobę tak negatywną, jak opisuje.
poznawać takie dogłębne dzieje znanych ludzi. Lubię dowiadywać się jak słynne osoby osiągały swoje cele, co musiały poświęcić, i jakimi ludźmi byli naprawdę. Każdy jest, ot tak, zwykłym człowiekiem. Niektórym udało się jednak osiągnąć coś więcej, i to „coś” zawsze mnie fascynowało. Muszę przyznać, że ta biografia zaspokoiła moje oczekiwania. Ma 535 stron, na dodatek dość dużego formatu, także zapewniam, że Elżbietę od dzieciństwa do śmierci poznajemy dogłębnie. Coś takiego jak niedosyt z pewnością nie będzie nam towarzyszyło po tej lekturze. Niestety minusem książki jest to, że często miałam wrażenie, iż autorka nie była obiektywna. Zdecydowanie biografia jest przepełniona wadami królowej i dokładnym ich analizowaniem. Wydaje mi się, że może tak być właśnie przez przyjaźń pisarki z księżną Dianą. Kiedy księżna ta postanowiła rozwieść się z księciem Karolem, Elżbieta od razu potępiła Dianę. Campbell mogła odnieść wrażenie, iż królowa niesprawiedliwie potraktowała jej przyjaciółkę i od tamtej pory pałać do niej niechęcią. Są to jednak tylko moje przypuszczenia. Być może po prostu uważała królową za osobę tak negatywną, jak opisuje.
Podsumowując, nie jest to książka dla
każdego. Jeśli ktoś nie lubi biografii to zanudzi się (choć zapewniam, że nie
jest to przeciętny życiorys, bo książka jest na wysokim poziomie). Porównując
ją z „Coco Chanel. Życie intymne” o której było ostatnio dość głośno,
stwierdzam iż „Królowa” jest dużo, dużo lepsza. Niestety, trzeba lubić tego
typu książki, aby przebrnąć z zapałem przez tyle stron, które opowiadają nam
historię nie tylko głównej bohaterki, ale również osób z nią związanych. Jeśli
ktoś w takim razie nie zdecydowałby się na tę lekturę, to może obejrzy film
oscarowy „Jak zostać królem”, które również przedstawia postać Elżbiety. A
warto tę kobietę poznać.
Recenzja ukazała się również na: