niedziela, 18 maja 2014

Dopóki śpiewa słowik- Antonia Michaelis











Autor: Antonia Michaelis
Tytuł: Dopóki śpiewa słowik
Wydawnictwo: Dreams
Rok wydania: 2014
Liczba stron: 433
Moja ocena: 6/10




Antonia Michaelis jest twórczynią publikacji o tytule Baśniarz. Książka ta podbiła serca wielu czytelników; dwa lata po jej polskiej premierze na rynku wydawniczym dzięki Wydawnictwu Dreams ukazuje się kolejna obiecująca pozycja literacka o tytule Dopóki śpiewa słowik. Tajemnicza okładka oraz atrakcyjny opis powieści działają niczym przynęta na młodego czytelnika.

Do określenia miejsca, w którym rozgrywa się fabuła powieści, doskonale pasuje stwierdzenie tam, gdzie diabeł mówi dobranoc. Toteż pisarka przenosi nas, wraz z Jarim (główną postacią), do leśnego pustkowia. Akcja rozgrywa się za sprawą Jaschy – tajemniczej dziewczyny – której chłopak miał pomóc donieść ciężkie obrazy do domu. Po mozolnej wędrówce w końcu docierają na miejsce, gdzie Jari zostaje odpowiednio ugoszczony. Wszak kolejny dzień niesie za sobą wiele powodów, by pozostać u pięknej nieznajomej. Bohater szybko przestaje liczyć mijające dni i próbuje odkryć sekret, który skrywa Jascha…

Ogólny zarys utworu to zaledwie namiastka tego, co czeka nas w jego treści. Zagłębiając się w opowieść, dostrzeżemy, jak bardzo nietypowa jest jej fabuła. Wiele pisarek może tylko pomarzyć o tak wybujałej fantazji, jaką z pewnością posiada Antonia Michaelis. Sukces jednak tkwi w tym, by odpowiednio wykorzystać swoje predyspozycje, z czym nie do końca poradziła sobie autorka tejże powieści. Do określenia akcji, oprócz słowa nietypowa, doskonale pasuje również przesadzona i niekiedy męcząca

Pierwsze skrzypce, wyjąwszy Jariego, gra również Jascha. Jej kreacja jest bardzo zagadkowa. Chęć poznania tajemnicy, którą skrywa, jest powodem, przez który ciężko odłożyć książkę po przeczytaniu jednego rozdziału. Akcja łapie nas w swoje sidła i nie chce wypuścić, dopóty dopóki nie doczekamy rozwiązania utworu. Przy czym niektóre wydarzenia sprawiają, że otwieramy usta ze zdziwienia i czujemy się, jakbyśmy właśnie, wraz z głównym bohaterem, zjedli trującego muchomora. Niestety niejednokrotnie tak jak Jari traci orientację w lesie mgieł, tak i my gubimy się w gąszczu niewyjaśnionych zdarzeń. 

Czymś, co wyróżnia tę powieść spośród innych tego gatunku, jest oryginalny styl autorki. Antonina posługuje się znakomitym piórem, nie mamy problemu z wyobrażeniem sobie przedstawionej historii. Mroczny las, pustkowie, dziewczyna skrywająca tajemnicę, wszystko przedstawione niezastąpionym stylem sprawia, że klimat tego utworu jest nie do podrobienia. Pisarce bezbłędnie udało się wykreować postać Jariego, a w szczególności proces zmian, które w nim zachodzą. Od momentu, gdy poznajemy bohatera, do chwili, gdy przewracamy ostatnią stronę książki, Jari nabiera wielu nowych cech, które sprawiają, że możemy dostrzec w nim kogoś innego.

Zakończenie to swoista dawka szoku i niedowierzania, w pełni potwierdzająca zjawiskowość lektury. Po przeczytaniu mętlik w głowie jest nieunikniony. Autorka dobrze to sobie wymyśliła, ponieważ dzięki temu historia zostaje na dłużej w pamięci. Po odłożeniu książki myślami jeszcze długo przebywałam w świecie przedstawionym w Dopóki śpiewa słowik, próbując zrozumieć wymowę tej powieści.

Niestety, utwór posiada swoją wadę, której nie można pominąć. O tyle, o ile styl pisarki zasługuje na aplauz, to nie mogę powiedzieć tego samego o dobitnym przesadzeniu w akcji. Jest ona bardzo pogmatwana, zdecydowanie niektóre momenty można by wyrzucić z utworu, co nadałoby mu większą wartość. 

Dopóki śpiewa słowik, pomimo niektórych potknięć, jest rarytasem wśród młodzieżówek. Aczkolwiek odniosłam wrażenie, że autorka nie do końca wykorzystała swoje możliwości. Polecam osobom, które cenią mroczny klimat w książce, oraz tym, którzy lubią odkrywać tajemnice. Ja z pewnością sięgnę po Baśniarza tej samej autorki. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Każdy komentarz sprawia mi ogromną radość i za każdy dziękuję ;)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...