
Tytuł: Save us
Autor: Mona Kasten
Wydawnictwo: Jaguar
Rok wydania: 2019
Liczba stron: 400
Moja ocena: 7/10
Save us to tytuł ostatniego tomu cyklu Maxton Hall autorstwa Mony Kasten. Cykl
ten został wydany nakładem Wydawnictwa Jaguar i zdobył sobie uznanie wielu
czytelniczek. Moją pochlebną opinię na temat drugiego tomu tj. Save me mieliście okazję przeczytać już
jakiś czas temu. Gdy przeczytałam informację, że do księgarń trafi ostatnia
część trylogii, wiedziałam, że muszę dostać ją w swoje ręce i to jak
najszybciej. Czy ostatni tom miłosnej serii o Ruby i Jamesie zrobił na mnie takie
samo wrażenie jak poprzednie?
James i Ruby pokonali już kilka przeciwności losu. Ich
związek od początku nie układał się tak jak powinien. Wiele osób stawało na ich
drodze do szczęścia, w tym Ci najbliżsi. Mimo to, nieustannie wracali do siebie
i budowali swój związek na nowo. Po szokującym zakończeniu drugiej części,
czyli Save me nie do końca wiemy
czego się spodziewać. Okazuje się, że gdy marzenie Ruby o studiach w Oxfordzie,
zostaje w jednej chwili zaprzepaszczone, nie jest ona zdana tylko na siebie.
Dostaje wsparcie od rodziny i przyjaciół. Jak potoczą się losy bohaterów? Czy
sytuacja jeszcze się odwróci, czy może życie ma dla nich inny plan?
Bohaterzy powieści Save
us nie są już tymi samymi postaciami, co wcześniej. Wszystko co razem
przeszli, kształtuje ich. Uczą się na błędach i walczą o siebie. Bardzo dużym
plusem jest to, że my jako czytelnicy, mamy okazję obserwować te zmiany na
kartach powieści. Widzimy jak z niedojrzałych nastolatków, stają się starsi i
bardziej doświadczeni. Widzimy jak wchodzą w dorosłość. Jedni radzą sobie z tym
lepiej, drudzy gorzej. Niewątpliwie bohaterzy wykreowani w tym cyklu są bardzo
autentyczni. Mona Kasten stworzyła historię, która nie jest przesłodzona, a
wręcz przeciwnie, ukazuje prawdziwe realia m.in. przedwczesną ciążę, czy
bolesną utratę majątku.
Powieść Save us
utrzymała poziom poprzednich części. Mona Kasten posługuje się lekkim piórem,
jej powieści czyta się jednym tchem. Plusem ostatniego tomu jest również to, że
pisarka rozwinęła wątek Lydii, czyli siostry Jamesa, a także Ember i Wrena. Z
wielkim zaciekawieniem obserwujemy losy postaci drugoplanowych. Ponadto,
autorka jak w każdej części nie pozbawiła nas tajemnicy, którą odkrywamy wraz z
bohaterami.
W tej powieści, ogromnym plusem są właśnie postacie. Każda z
nich wnosi coś do tej historii. Każdy bohater może czegoś nas nauczyć. Ostatnia
część cyklu nie koncentrowała się tylko na miłości Ruby i Jamesa, ale również
na relacjach przyjacielskich oraz rodzinnych. Obserwujemy, jak wiele złego może
wywołać miłość do pieniędzy. Widzimy jak pycha niszczy relacje i życie. Niektóre
wątki w powieści zdecydowanie skłaniają do refleksji.
Save us to powieść, którą szczerze polecam.
Przyznaję, że niektóre opisy losów Ruby i Jamesa, bywały w tym tomie nieco
nużące. Zrekompensowały to jednak rozdziały o bohaterach drugoplanowych. Cykl
ten należy do powieści młodzieżowych, dlatego też głównie polecam to młodszym
czytelnikom. Uważam jednak, że dorośli znajdą w tej pozycji coś dla siebie.
Jest to historia, z której można czerpać przyjemność. Mona Kasten pozostawia
czytelnika w dobrym nastroju, a podczas lektury sprawia, że zapominamy o
troskach życia codziennego. Naprawdę warto, polecam. Ja już wkrótce zabieram
się za kolejny cykl tej pisarki, a mianowicie Begin Again.