Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wydawnictwo Borgis. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wydawnictwo Borgis. Pokaż wszystkie posty
czwartek, 27 czerwca 2013
Kobieta niespodzianka- Piotr Kołodziejczak
Tytuł: Kobieta niespodzianka
Autor: Piotr Kołodziejczak
Wydawnictwo: Borgis
Rok wydania: 2011
Liczba stron: 179
Moja ocena: 7/10
czwartek, 30 maja 2013
Nie rób mi tego- Piotr Kołodziejczak
Autor: Piotr Kołodziejczak
Tytuł: Nie rób mi tego
Wydawnictwo: Borgis
Rok wydania: 2008
Liczba stron: 156
Moja ocena: 7/10
„Nie jest bowiem ważne, jak często kogoś widujemy, lecz miłość i to, jak odczuwamy czyjąś nieobecność lub obecność.”[str:18]
Jak często niektóre
tragedie lub doświadczenia jakie funduje nam los sprawiają, że nie potrafimy
żyć tak jak żyliśmy przed nimi? Czasami szukamy gdzieś samych siebie, zamiast
chwycić życie w swoje ręce. Każdy ma przecież tylko jedną szansę poznania tego
świata..
Aneta jest młodą kobietą, która po
tragicznym wypadku przez jaki przeszła, nie może dojść do siebie. Wciąż gdzieś
błądzi poszukując dawnej siebie. Za niewielką namową babci, postanawia że
powinna wyjechać. Dlatego każdego dnia udaje się do biura podróży z nadzieją,
że wreszcie znajdzie odpowiednią dla siebie ofertę, niestety za każdym razem
gdy już tam jest okazuje się że nic odpowiedniego dla niej niema . Czy Anecie
uda się odnaleźć właściwy cel podróży? Czy odnajdzie swoje dawne ja i pogodzi
się z losem? I czym okaże się tajemniczy głos „Nie rób mi tego”?
"Jednakże miłość jest takim specyficznym i pełnym wrażliwości tematem,
który nie wymaga rzeki słów. Wystarczy bicie serc."
Bohaterowie jacy występują w książce,
mają naturalne osobowości, bez problemu możemy zrozumieć ich poglądy i
postępowania. Aneta, główna bohaterka książki, jest osobą bardzo zagubioną, po
nieszczęśliwym wypadku jakiego została ofiarą, nie może dojść do siebie nie
tylko fizycznie ale również duchowo. Oprócz niej zastanawiającą postacią jest
Pani Jadzia, przyjaciółka babci Anety. Niewidoma staruszka, która i tak
doskonale wie co się wokół niej dzieje. Momentami irytuje, ale również daje do
myślenia czy aby wszystko w tym „świecie” jest na swoim miejscu? Karol i
Bronka, dwójka szczerych przyjaciół Anety, oboje są bardzo pozytywnymi
postaciami. Bronka szalona, ale również bardzo wyrozumiała. Karol natomiast
wydaje się być świetnym facetem, który bardzo kocha naszą bohaterkę. Wszystkie te
postacie wykreowane przez pisarza są klarowne, bez trudu możemy się z nimi
utożsamić.
Styl i język autora jest lekki, dzięki
czemu książkę czyta się szybko. Fabuła rozwija się zrozumiale, akcja utworu
jest ciekawa. Pomysł na historię wydawał mi się zwyczajny, jednak tylko
wydawał, bo po przeczytaniu całej książki zmieniłam zdanie. Zakończenie utworu
jest niesamowite, pisarz wciąż próbuje nas naprowadzić na sedno tej opowieści,
jednak odgadnięcie jest po prostu nie możliwe. Tutaj muszę dopowiedzieć, że
Piotr Kołodziejczak zaskoczył mnie nie lada. Nie było to moje pierwsze
spotkanie z twórczością tego Pana, ale zarówno ta jak i poprzednia książka sprawiła,
że na końcu poczułam się zwyczajnie „mała”, pisarz doskonale kieruje
czytelnikiem tak by na końcu otworzył usta ze zdziwienia.
Klimat utworu jest tajemniczy, świat jaki
wykreował autor jest rzekomo realny, jednak jeśli dotrwamy do końca utworu
przekonamy się, że jest całkowicie inaczej. Według mnie, porównując tę opowieść
z nowym dziełem Kołodziejczaka-„W kajdankach namiętności” ta powieść wypada
lepiej, być może dlatego że bardziej przemawia do mojego gustu. „Nie rób mi
tego” nie jest banalnym utworem, skłania on do wielu refleksji. Na pewno nie
jest to prosta książka, zawiera ona wiele metafor i sytuacji z ukrytym sensem.
Uważam że autor doskonale wykorzystał swój talent. Książka jest naprawdę dobrze
napisana i przemyślana. Przesłanie tej książki jest głębokie, trzeba wczuć się
w całą historię bowiem jak mawiała jedna z wymienionych już wyżej postaci
książki: „Można patrzeć i nie widzieć albo nie widzieć i patrzeć.”[str:24]
Kontekst o którym warto wspomnieć jest
piosenka o mandarynce, którą to Karol puścił Anecie. Ma ona przenośne
znaczenie. Jeśli nie będziemy dbać o to co posiadamy, możemy kiedyś obudzić się
i spostrzec że już nie mamy o co dbać. Utwór można rozumieć na swój sposób.
Każdy może wyciągnąć z niego coś dla siebie. Zaletą jest również to, że w całej
książce można dostrzec kompletną realność problemów i stanowisk postaci.
Niestety książka ma również swoje
drobne minusy, jednym z nich jest przesadne słodzenie. Gdy Aneta rozmawiała z
Karolem, zbyt często używała zwrotów typu: „misiu”, „kochanie” itp. Momentami
bardzo mnie to irytowało. Oprócz tego okładka książki jest fatalna, kompletnie
nie zachęca do przeczytania. Aczkolwiek nie powinniśmy się zrażać gdyż tutaj
doskonale sprawdza się powiedzenie: „Nie oceniaj książki po okładce.”
„Nie rób mi tego”- Piotra
Kołodziejczaka, to książka którą warto jest przeczytać, historia Anety porywa i
zaskakuje. Pokazuje nam, że bardzo często to co wydarzyło się w przeszłości
sprawia, że nie potrafimy być już tacy jak dawniej. Polecam książkę wszystkim,
czyta się ją jednym tchem, a losy Anety, na dłużej pozostają w pamięci.
„Nieprzypadkowo
mawia się, iż to, co masz zrobić jutro, zrób najlepiej dzisiaj.”[str:57]
Za egzemplarz dziękuję Wydawnictwu Borgis
poniedziałek, 20 maja 2013
W kajdankach namiętności- Piotr Kołodziejczak
Autor: Piotr Kołodziejczak
Tytuł: W kajdankach namiętności
Wydawnictwo: Borgis
Rok wydania: 2013
Liczba stron: 231
Moja ocena: 6/10
„Czasem miłość przychodzi nagle i wprowadza nasze ciało w drżenie. To
dziwne, bo przecież na ogół drżymy ze strachu albo z zimna, a nie z powodu
bicia własnego serca”[str:156]
Każdy kto doświadczył niewierności ze
strony ukochanej osoby, wie jak wielką traumą obarczone jest to przeżycie.
Każdy człowiek zupełnie inaczej przeżywa to trudne doświadczenie. Są osoby,
które zamykają się w sobie i w samotności cierpią. Inni pałają nienawiścią,
rozgoryczeniem czy gniewem, chcą i niejednokrotnie doprowadzają do sytuacji gdy
chęć zemsty bierze górę nad rozsądkiem. Wtedy nieuniknione jest, że zdradzający
doświadczy bólu jaki sprawił poprzez zdradę.
Książka przenosi nas do małej
miejscowości gdzie poznajemy Justynę, jest ona młodą kobietą, żoną Karola oraz
matką nastoletniej Kasi. Jej życie
płynie monotonnie i nudnie, do momentu aż kobieta zaczyna podejrzewać swojego męża
o romans z koleżanką z pracy. Zdesperowana Justyna postanawia odpłacić się tym
samym. I tak za sprawą swojej najlepszej przyjaciółki Ireny poznaje
przystojnego pisarza- Bartka. Między dwójką ludzi rodzi się namiętność. W tym
samym czasie, w dzielnicy Parkowej- gdzie mieszka kochanek, zaczyna grasować
seryjny morderca, który zabija swoje ofiary zwykłym młotkiem. Jak potoczy się
historia romansu Justyny i Bartka? Kim jest seryjny morderca? I jaki to ma
związek z główną bohaterką?
„Gówno prawda. Jeśli własny mąż nazywa obcą kobietę kociakiem, to na
pewno nie dlatego, że ona lubi whiskas.”[str:34]
Bohaterowie są zaletą tej powieści,
przedstawiają osobowości, do których łatwo jest się upodobnić. Ich charaktery i
postępowania są bardzo wiarygodne i realne. Problemy z jakimi się zmagają są
odzwierciedleniem naszej rzeczywistości. Justyna wokół, której kręci się cała
akcja książki jest postacią bardzo irracjonalną, postępuje pochopnie i nieprzemyślnie. Gdy nabiera podejrzeń, że mąż ją zdradza reaguje impulsywnie i
mimo tego, że prędzej sama krytykowała zdradę swojej koleżanki Heleny,
zachowuje się dokładnie tak samo. Reakcja wielu współczesnych kobiet byłaby
identyczna i autor tutaj gruntownie wczuł się w nasze postępowania. Całość jest
opisana bardzo lekkim, nieuciążliwym językiem, pozwalającym z łatwością przeżywać
emocje bohaterów. Doskonale opisane są problemy i zachowania postaci, dzięki
czemu naprawdę prosto jest dostrzec realizm powieści. Oryginalny styl z
łatwością pozwala wczuć się w klimat utworu.
Fabuła rozwija się w sposób harmonijny i logiczny, akcja jest ciekawa i nieustannie
się toczy. Mimo tego, że pomysł na fabułę może wydać się banalny, zgrany to i
tak bardzo zaskakuje. Ogromnym plusem jest zakończenie, którego za żadne skarby
nie możemy przewidzieć.
Książkę określa się jako kryminał
miłosny, na początku może nam się wydawać że kryminału jest niewiele gdyż na
pierwszy plan wysuwa się ciągle wątek miłosny, relacje między kobietą, a
mężczyzną. Jednak gdy dotrwamy do końca przekonujemy się, że nazwanie powieści
kryminałem jest jak najbardziej trafne. Piotr Kołodziejczak stworzył naprawdę ciekawą
opowieść, wykorzystując swój talent. I pomimo tego, że było to moje pierwsze
spotkanie z twórczością tego autora to na pewno zagłębię się w inne jego
dzieła, gdyż oprócz ciekawej akcji pisarz funduje nam również garść humoru,
przez co czytając można się zrelaksować i odpocząć. Przyznam szczerze, że od
tej powieści nie oczekiwałam za wiele, jednak dostałam dużo więcej.
Okładka książki jest zdecydowanie
lepsza w porównaniu do innych okładek powieści tego autora, duże litery i
wyrazista czcionka sprawiają że książkę czyta się bardzo szybko i
wygodnie.
"Banalne,
ale prawdą jest, iż każdy jest kowalem swego losu. Może czasem dokonujemy złych
wyborów i podążamy niewłaściwą ścieżką, a może po prostu naszym życiem kieruje
przeznaczenie?"
Niestety wadą powieści jest przesadzona
reklama innych pozycji Kołodziejczaka. Wstawione fragmenty dzieł odciągały moją
uwagę od czytanej książki, a co gorsze irytowały. Podejrzewam, że autor chciał
tylko zachęcić i ubarwić powieść, niestety nie wyszło. Oprócz tego książka powinna
być trochę dłuższa, ponieważ po przeczytaniu odczuwa się niedosyt. Niebanalne
zakończenie sprawia, że możemy snuć jedynie domysły „co by było gdyby…”
„W kajdankach namiętności” – Piotra
Kołodziejczaka to historia ukazująca do czego może doprowadzić namiętność i
zdrada. Doskonale oddająca nasz współczesny świat, problemy i konsekwencje
niektórych naszych czynów. Mimo kilku
wad zachęcam do przeczytania powieści. Szczególnie polecam fanom tego gatunku, ale
i nie tylko. Mnie historia Justyny zaintrygowała i z całą pewnością Ci, którzy
ją przeczytają nie będą żałować.
„Nie jest tajemnicą, że wisielczy humor gasi uczucie, a uśmiech je
rozpala.”[str:53]
„Kiedy jest się zakochanym wszystko wokół wydaje się piękne i radosne.
Młodość… Młodzi widzą inaczej.”[str:167]
Za egzemplarz dziękuję Wydawnictwu Borgis
Subskrybuj:
Posty (Atom)




