Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wydawnictwo Borgis. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wydawnictwo Borgis. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 27 czerwca 2013

czwartek, 30 maja 2013

Nie rób mi tego- Piotr Kołodziejczak











Autor: Piotr Kołodziejczak
Tytuł: Nie rób mi tego
Wydawnictwo: Borgis
Rok wydania: 2008
Liczba stron: 156
Moja ocena: 7/10



 „Nie jest bowiem ważne, jak często kogoś widujemy, lecz miłość i to, jak odczuwamy czyjąś nieobecność lub obecność.”[str:18]

               Jak często niektóre tragedie lub doświadczenia jakie funduje nam los sprawiają, że nie potrafimy żyć tak jak żyliśmy przed nimi? Czasami szukamy gdzieś samych siebie, zamiast chwycić życie w swoje ręce. Każdy ma przecież tylko jedną szansę poznania tego świata..

         Aneta jest młodą kobietą, która po tragicznym wypadku przez jaki przeszła, nie może dojść do siebie. Wciąż gdzieś błądzi poszukując dawnej siebie. Za niewielką namową babci, postanawia że powinna wyjechać. Dlatego każdego dnia udaje się do biura podróży z nadzieją, że wreszcie znajdzie odpowiednią dla siebie ofertę, niestety za każdym razem gdy już tam jest okazuje się że nic odpowiedniego dla niej niema . Czy Anecie uda się odnaleźć właściwy cel podróży? Czy odnajdzie swoje dawne ja i pogodzi się z losem? I czym okaże się tajemniczy głos „Nie rób mi tego”?

 "Jednakże miłość jest takim specyficznym i pełnym wrażliwości tematem, który nie wymaga rzeki słów. Wystarczy bicie serc." 

         Bohaterowie jacy występują w książce, mają naturalne osobowości, bez problemu możemy zrozumieć ich poglądy i postępowania. Aneta, główna bohaterka książki, jest osobą bardzo zagubioną, po nieszczęśliwym wypadku jakiego została ofiarą, nie może dojść do siebie nie tylko fizycznie ale również duchowo. Oprócz niej zastanawiającą postacią jest Pani Jadzia, przyjaciółka babci Anety. Niewidoma staruszka, która i tak doskonale wie co się wokół niej dzieje. Momentami irytuje, ale również daje do myślenia czy aby wszystko w tym „świecie” jest na swoim miejscu? Karol i Bronka, dwójka szczerych przyjaciół Anety, oboje są bardzo pozytywnymi postaciami. Bronka szalona, ale również bardzo wyrozumiała. Karol natomiast wydaje się być świetnym facetem, który bardzo kocha naszą bohaterkę. Wszystkie te postacie wykreowane przez pisarza są klarowne, bez trudu możemy się z nimi utożsamić. 

         Styl i język autora jest lekki, dzięki czemu książkę czyta się szybko. Fabuła rozwija się zrozumiale, akcja utworu jest ciekawa. Pomysł na historię wydawał mi się zwyczajny, jednak tylko wydawał, bo po przeczytaniu całej książki zmieniłam zdanie. Zakończenie utworu jest niesamowite, pisarz wciąż próbuje nas naprowadzić na sedno tej opowieści, jednak odgadnięcie jest po prostu nie możliwe. Tutaj muszę dopowiedzieć, że Piotr Kołodziejczak zaskoczył mnie nie lada. Nie było to moje pierwsze spotkanie z twórczością tego Pana, ale zarówno ta jak i poprzednia książka sprawiła, że na końcu poczułam się zwyczajnie „mała”, pisarz doskonale kieruje czytelnikiem tak by na końcu otworzył usta ze zdziwienia. 

          Klimat utworu jest tajemniczy, świat jaki wykreował autor jest rzekomo realny, jednak jeśli dotrwamy do końca utworu przekonamy się, że jest całkowicie inaczej. Według mnie, porównując tę opowieść z nowym dziełem Kołodziejczaka-„W kajdankach namiętności” ta powieść wypada lepiej, być może dlatego że bardziej przemawia do mojego gustu. „Nie rób mi tego” nie jest banalnym utworem, skłania on do wielu refleksji. Na pewno nie jest to prosta książka, zawiera ona wiele metafor i sytuacji z ukrytym sensem. Uważam że autor doskonale wykorzystał swój talent. Książka jest naprawdę dobrze napisana i przemyślana. Przesłanie tej książki jest głębokie, trzeba wczuć się w całą historię bowiem jak mawiała jedna z wymienionych już wyżej postaci książki: „Można patrzeć i nie widzieć albo nie widzieć i patrzeć.”[str:24]  

         Kontekst o którym warto wspomnieć jest piosenka o mandarynce, którą to Karol puścił Anecie. Ma ona przenośne znaczenie. Jeśli nie będziemy dbać o to co posiadamy, możemy kiedyś obudzić się i spostrzec że już nie mamy o co dbać. Utwór można rozumieć na swój sposób. Każdy może wyciągnąć z niego coś dla siebie. Zaletą jest również to, że w całej książce można dostrzec kompletną realność problemów i stanowisk postaci.

         Niestety książka ma również swoje drobne minusy, jednym z nich jest przesadne słodzenie. Gdy Aneta rozmawiała z Karolem, zbyt często używała zwrotów typu: „misiu”, „kochanie” itp. Momentami bardzo mnie to irytowało. Oprócz tego okładka książki jest fatalna, kompletnie nie zachęca do przeczytania. Aczkolwiek nie powinniśmy się zrażać gdyż tutaj doskonale sprawdza się powiedzenie: „Nie oceniaj książki po okładce.”

         „Nie rób mi tego”- Piotra Kołodziejczaka, to książka którą warto jest przeczytać, historia Anety porywa i zaskakuje. Pokazuje nam, że bardzo często to co wydarzyło się w przeszłości sprawia, że nie potrafimy być już tacy jak dawniej. Polecam książkę wszystkim, czyta się ją jednym tchem, a losy Anety, na dłużej pozostają w pamięci. 

„Nieprzypadkowo mawia się, iż to, co masz zrobić jutro, zrób najlepiej dzisiaj.”[str:57]



Za egzemplarz dziękuję Wydawnictwu Borgis


poniedziałek, 20 maja 2013

W kajdankach namiętności- Piotr Kołodziejczak










 Autor: Piotr Kołodziejczak
Tytuł: W kajdankach namiętności
Wydawnictwo: Borgis
Rok wydania: 2013 
Liczba stron: 231
Moja ocena: 6/10



„Czasem miłość przychodzi nagle i wprowadza nasze ciało w drżenie. To dziwne, bo przecież na ogół drżymy ze strachu albo z zimna, a nie z powodu bicia własnego serca”[str:156]

         Każdy kto doświadczył niewierności ze strony ukochanej osoby, wie jak wielką traumą obarczone jest to przeżycie. Każdy człowiek zupełnie inaczej przeżywa to trudne doświadczenie. Są osoby, które zamykają się w sobie i w samotności cierpią. Inni pałają nienawiścią, rozgoryczeniem czy gniewem, chcą i niejednokrotnie doprowadzają do sytuacji gdy chęć zemsty bierze górę nad rozsądkiem. Wtedy nieuniknione jest, że zdradzający doświadczy bólu jaki sprawił poprzez zdradę. 

         Książka przenosi nas do małej miejscowości gdzie poznajemy Justynę, jest ona młodą kobietą, żoną Karola oraz matką nastoletniej Kasi.  Jej życie płynie monotonnie i nudnie, do momentu aż kobieta zaczyna podejrzewać swojego męża o romans z koleżanką z pracy. Zdesperowana Justyna postanawia odpłacić się tym samym. I tak za sprawą swojej najlepszej przyjaciółki Ireny poznaje przystojnego pisarza- Bartka. Między dwójką ludzi rodzi się namiętność. W tym samym czasie, w dzielnicy Parkowej- gdzie mieszka kochanek, zaczyna grasować seryjny morderca, który zabija swoje ofiary zwykłym młotkiem. Jak potoczy się historia romansu Justyny i Bartka? Kim jest seryjny morderca? I jaki to ma związek z główną bohaterką? 

„Gówno prawda. Jeśli własny mąż nazywa obcą kobietę kociakiem, to na pewno nie dlatego, że ona lubi whiskas.”[str:34]

         Bohaterowie są zaletą tej powieści, przedstawiają osobowości, do których łatwo jest się upodobnić. Ich charaktery i postępowania są bardzo wiarygodne i realne. Problemy z jakimi się zmagają są odzwierciedleniem naszej rzeczywistości. Justyna wokół, której kręci się cała akcja książki jest postacią bardzo irracjonalną, postępuje pochopnie i nieprzemyślnie. Gdy nabiera podejrzeń, że mąż ją zdradza reaguje impulsywnie i mimo tego, że prędzej sama krytykowała zdradę swojej koleżanki Heleny, zachowuje się dokładnie tak samo. Reakcja wielu współczesnych kobiet byłaby identyczna i autor tutaj gruntownie wczuł się w nasze postępowania. Całość jest opisana bardzo lekkim, nieuciążliwym językiem, pozwalającym z łatwością przeżywać emocje bohaterów. Doskonale opisane są problemy i zachowania postaci, dzięki czemu naprawdę prosto jest dostrzec realizm powieści. Oryginalny styl z łatwością pozwala wczuć się w klimat utworu.  Fabuła rozwija się w sposób harmonijny i logiczny, akcja jest ciekawa i nieustannie się toczy. Mimo tego, że pomysł na fabułę może wydać się banalny, zgrany to i tak bardzo zaskakuje. Ogromnym plusem jest zakończenie, którego za żadne skarby nie możemy przewidzieć.

Książkę określa się jako kryminał miłosny, na początku może nam się wydawać że kryminału jest niewiele gdyż na pierwszy plan wysuwa się ciągle wątek miłosny, relacje między kobietą, a mężczyzną. Jednak gdy dotrwamy do końca przekonujemy się, że nazwanie powieści kryminałem jest jak najbardziej trafne. Piotr Kołodziejczak stworzył naprawdę ciekawą opowieść, wykorzystując swój talent. I pomimo tego, że było to moje pierwsze spotkanie z twórczością tego autora to na pewno zagłębię się w inne jego dzieła, gdyż oprócz ciekawej akcji pisarz funduje nam również garść humoru, przez co czytając można się zrelaksować i odpocząć. Przyznam szczerze, że od tej powieści nie oczekiwałam za wiele, jednak dostałam dużo więcej.

         Okładka książki jest zdecydowanie lepsza w porównaniu do innych okładek powieści tego autora, duże litery i wyrazista czcionka sprawiają że książkę czyta się bardzo szybko i wygodnie.
   
"Banalne, ale prawdą jest, iż każdy jest kowalem swego losu. Może czasem dokonujemy złych wyborów i podążamy niewłaściwą ścieżką, a może po prostu naszym życiem kieruje przeznaczenie?"

         Niestety wadą powieści jest przesadzona reklama innych pozycji Kołodziejczaka. Wstawione fragmenty dzieł odciągały moją uwagę od czytanej książki, a co gorsze irytowały. Podejrzewam, że autor chciał tylko zachęcić i ubarwić powieść, niestety nie wyszło. Oprócz tego książka powinna być trochę dłuższa, ponieważ po przeczytaniu odczuwa się niedosyt. Niebanalne zakończenie sprawia, że możemy snuć jedynie domysły „co by było gdyby…”

         „W kajdankach namiętności” – Piotra Kołodziejczaka to historia ukazująca do czego może doprowadzić namiętność i zdrada. Doskonale oddająca nasz współczesny świat, problemy i konsekwencje niektórych naszych czynów.  Mimo kilku wad zachęcam do przeczytania powieści. Szczególnie polecam fanom tego gatunku, ale i nie tylko. Mnie historia Justyny zaintrygowała i z całą pewnością Ci, którzy ją przeczytają nie będą żałować.  

„Nie jest tajemnicą, że wisielczy humor gasi uczucie, a uśmiech je rozpala.”[str:53]

„Kiedy jest się zakochanym wszystko wokół wydaje się piękne i radosne. Młodość… Młodzi widzą inaczej.”[str:167]

Za egzemplarz dziękuję Wydawnictwu Borgis 

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...